3 za 1!

Odpowiadam na wyzwanie Wioli z Subiektywnie o książkach :) Właściwie to sama je sobie postawiłam,  zainspirowana jej wpisami o tanich książkach. Zdeklarowałam się w komentarzu że pokażę, jakie cudeńka upolowałam ja, to słowa trzeba dotrzymać.
Kupiłam je w Gdańsku,  niestety nie pamiętam jak nazwa się księgarnia, ale taniocha tam :) W każdym razie jest szansa, że będę bywała tam częściej i dokładnie pamiętam, gdzie mieści się ten raj książkoholika. I tak do mojej kolekcji nieprzeczytanych (bo kiedy) książek :) trafiły:

"Pole krwi" Denise Mina
"Jezioro" Arnaldur Indridason
"Zapora" Henning Mankell.



Kosztowały po 5 zł jedna, wcześniej były po15 zł, czyli ja - uwaga pochwalę się umiejętnościami matematycznymi - zamiast 45 zł zapłaciłam 15! 3 w cenie jednej. :) Te były wyjątkowo tanie, bo to pozostałości po kolekcji "Polityki" "Lato z kryminałem" z 2013 roku, ale jak dla mnie to świeżynki, bo ich nie miałam i nie czytałam :) Książki bardziej na czasie, kosztują jakieś 10, a nawet 20 złotych mniej.

A jakie są Wasze ostanie małe grzeszki pt. miałam/em już nie kupować, ale było tak tanio...? :)

5 komentarzy:

  1. Super! Opłacało się kupić, świetna zdobycz. Zastanawiam się, czy nie zrobić takiego właśnie wyzwania. To mogłaby być ciekawa inicjatywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się wpisuję - dziś byłam w Gdańsku w Empiku, a tam coś czego nie ma w moim elbląskim - wielki regał z książkami za 9.99 - nie miałam niestety czasu, by się bliżej im przyjrzeć, ale nie były to tylko poradniki i albumy :)
      Pozdrawiam,
      Szufladopółka

      Usuń
  2. Mam takie grzeszki, popełniłam je w Arosie - miałam wleźć tylko po książkę dla mamy, wylazłam z czterema dla siebie ;) Nie da się chyba inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O my, grzesznice :) Dokładnie tak samo jak pisałaś z biblioteką, niby tyle czeka w kolejce, ale być i nie wypożyczyć...?
      Pozdrawiam,
      Szufladopółka

      Usuń